Jackowski wskazał miejsce, gdzie przebywa poszukiwany wąż. Jego wizja nie mija się z prawdą

Policja i Animal Rescue Polska od soboty poszukują niebezpiecznego węża, którego ponad pięciometrową wylinkę znaleziono nad Wisłą koło Konstancina-Jeziorny. Jak się okazuje, pyton tygrysi wciąż jest na wolności. Nie bez powodu mówi się więc, że mieszkańcy tej okolicy powinni zachować szczególną ostrożność. W ostatnim czasie zespół kryzysowy zdecydował, by do poszukiwań wykorzystać dron, który ma za zadanie monitorować okoliczny teren z góry. Na tym jednak nie koniec… Teraz na temat miejsca pobytu ogromnego pytona wypowiedział się jasnowidz Krzysztof Jackowski, który miał wizję dotyczącą budzącego grozę węża. Jak jego słowa mają się do rzeczywistości?

Nowe doniesienia i prośba o pomoc jasnowidza

Co jakiś czas pojawiają się nowi świadkowie i nowe doniesienia w sprawie pytona znad Wisły. Część z nich została opisana już wcześniej. Mimo wielu spostrzeżeń i śladów na obecność gada, wciąż nie wiadomo, gdzie dokładnie znajduje się zwierzę. Poszukiwania są utrudnione, ponieważ wąż prawdopodobnie cały czas się przemieszcza. Nie bez powodu Super Express poprosił więc  jasnowidza, by ten ocenił, gdzie może się znajdować przerażające stworzenie.

Jackowski wskazał miejsce, gdzie przebywa poszukiwany wąż. Jego wizja nie mija się z prawdą
UdostępnijWikipedia

Gdzie może znajdować się wąż?

Jasnowidz Krzysztof Jackowski uważa, że poszukiwany przez służby gad nie odpełzł za daleko. Jako miejsce, gdzie aktualnie się znajduje, wskazał natomiast okolice niewielkiej plaży nad Wisłą, która znajduje się pod wsią Dębiną – około 18 kilometrów od Warszawy. Jasnowidz zobaczył także, jak pyton tygrysi pojawił się pod Konstancinem. Zaznacza, że nie znalazł się tam z przypadku.

Przyjechali samochodem, przywieźli pytona w czymś w rodzaju plastikowej beczki i wypuścili go. Najprawdopodobniej chcieli się węża po prostu pozbyć – wyznaje w Super Expressie

Odniesienie służb do słów jasnowidza

Słowa jasnowidza mogą mieć potwierdzenie w rzeczywistości. Wskazuje na to fakt, że fundacja Animal Rescue Polska potwierdziła, że pod wskazaną przez Jackowskiego miejscowością faktycznie zauważono ślady po wężu.

Potwierdzamy iż na terenie od miejscowości Ciszyca do miejscowości Gassy odnaleźliśmy ślady przebywania pytona tygrysiego, o szacowanej długości od 4 do 6 metrów oraz obwodzie około 50 centymetrów. Możemy potwierdzić czas powstania jednego z tropów na niedzielę 8 lipca w godzinach między 18.00 a 20.00. Oprócz tego tropu, znaleźliśmy inne, stanowiące ścieżkę, którą pokonał wąż kierując się od miejscowości Dębina w stronę Gass – poinformowano wczoraj rano

Na dzień dzisiejszy zapadła decyzja o zawężeniu strefy działań do terenu, na którym udało się potwierdzić obecność pytona tygrysiego. Sytuacja ulegnie zmianie jeśli uzyskamy dowód obecności tego węża w innej lokalizacji – dodały służby

Zachowanie szczególnej ostrożności

Służby ostrzegają, że aby opanować i obezwładnić tak dużego węża trzeba czterech lub nawet pięciu dorosłych mężczyzn. Bierze się pod uwagę jednego silnego mężczyznę na jeden metr żywego węża. W przeciwnym razie może to się skończyć dla kogoś wyjątkowo źle.

Jak pyton tygrysi atakuje?

Okazuje się, że choć zwierzę nie jest jadowite, potrafi być wyjątkowo niebezpieczne. Więcej na jego temat mówi Piotr Tałałaj, oficer prasowy służby celno-skarbowej i zootechnik.

Jak wąż chwyci rękę to nie da się jej wyjąć. Ponieważ zęby są cofnięte do tyłu. Przy próbie wyjęcia zęby mocno wbijają się w ciało. Rany bardzo trudno się goją, bo nie są to rany szarpane, tylko cięte jak po żyletkach. Bardzo trudno jest wyleczyć takie ukąszenie. Na szczęście pytony nie są jadowite, bo byłby to dodatkowy problem

Poszukiwania wciąż trwają. Co należy zrobić, kiedy ktoś zobaczy węża?

Służby proszą o zachowanie szczególnej ostrożności mieszkańców następujących miejscowości: Gassy, Dębina, Ciszyca, Czernidła, Łęg. W przypadku zobaczenia węża proszą o nie podchodzenie do niego, o ile nie zagraża to bezpieczeństwu, zrobienie zdjęcia telefonem zachowując przy tym bezpieczną odległość, a przede wszystkim zawiadomienia Policji 997, Powiatowego Centrum Kryzysowego 22 7370763 lub specjalnego patrol 792 122 222.

Źródło: rmfmaxxx.pl, wprost.pl | Fotografie: facebook.com