54-latek zabił bawoła podczas polowania. Karma w jego przypadku była wyjątkowo okrutna

54-letni Claude Kleynhans jest myśliwym. Polowanie na safari w RPA to pasja, która pozwala mu się oderwać od codziennych obowiązków i odpocząć. Kiedy tylko otrzymał możliwość polowania na różnego rodzaju dzikie zwierzęta, natychmiast postanowił wykorzystać okazję, która dostał.

Firma, z której korzystał Kleynhans, nazywa się Guwela Safari i otrzymała tysiące dolarów za polowanie na dzikie zwierzęta. Podczas wyjątkowego wyjazdu mężczyzna miał okazję, żeby zapolować na lwy, lamparty, słonie oraz bawoły. Tego ostatniego wraz z grupą myśliwych upolował w zeszłym tygodniu – powiedziała w wywiadzie tla The Vitizen żona mężczyzny, Corina van der Merwe. Warto zaznaczyć, że na bawoły można polować tylko w RPA i wymagane jest w ich przypadku specjalne pozwolenie. Niestety, tym razem polowanie skończyło się dla mężczyzny wyjątkowo tragicznie. Za to, co zrobił, zapłacił najwyższa cenę.

Ostatnie chwile życia

Kiedy myśliwi chcieli załadować upolowanego bawoła na ciężarówkę, doszło do tragedii.

Nikt nie zauważył, że z błyskawicznym tempie zbliża się do nich… kolejny bawół! Rozwścieczone zwierzę natychmiast ruszyło w kierunku Kleynhansa. Niestety, mężczyzna ani jego koledzy nie zdążyli odpowiednio zareagować. Bawół rozerwał mu tętnicę udową w skutek czego myśliwy zaczął bardzo intensywnie krwawić. Zmarł na miejscu.

Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego

Bawoły afrykańskie są znane z tego, że chronią swoje stado i zachowują się jak jedna, wielka rodzina. Robią wszystko, aby zadbać o bezpieczeństwo swoich bliskich, a kiedy ktoś im zajdzie za skórę lub zrani jedno ze zwierząt, pozostałe potrafią być niezwykle agresywne i nieprzewidywalne. Tak było chociażby w tym przypadku.

Media

Informacja o tragicznej śmierci myśliwego bardzo szybko obiegła zagraniczne media. Gorąco zrobiło się również na profilu na Facebooku tragicznie zmarłego mężczyzny. Większość internautów nie użalała się jednak nad śmiercią myśliwego, a wręcz przeciwnie. Wiele osób ani odrobinę nie współczuła najbliższym 54-latka, a część dosłownie cieszyła się z jego śmierci.

Kiedy Internet zalewają tego typu negatywne treści, komentarze czy posty często są blokowane. Strona Claude póki co wciąż jest aktywna.

Źródło: facebook.com, doceniac.com | Fotografie: facebook.com